Dzień sądu nad złotym?
-
K. L
-
Nie trzeba było prywatyzować banków ...
Jako robił to święty Leszek Balcerowicz. Teraz te zagraniczne prywatne banki sciągają walutę z krajowego rynku i zasilają cierpiące na brak waluty swoje centrale w starej UE. W ostatnim kwartale 2008 z Polski wyjechało 80 mld. A ten proceder trwa nadal.
PS 1. Polski nie stać na interwencje w obronie złotego bo nie maj tak dżych rezerw walutowych.
PS 2. Drugim dnem jest zatrzymanie akcji kredytowej dla Polskich podmiotów gospodarczych. Banki drenują polski rynek rynek z pieniędzy lokatami na 8-9% a kredytów nie chcą udzielać. Jednym słowem szykują nam kryzys gospodarczy. Jeśli rząd nie wesprze gospodarki kredytami to podążymy śladem Ukrainy.
-
@Kisiel
1. Czemu Skrzypek nie ma wpływu, a Tusk ma? To bank centralny jest główną siłą w takich sprawach. Nie pasuje Panu politycznie? 2. "Doceniam" Tuska? Bzdura. Dopowiada to Pan sobie. Politycznie? 3. Nie napisałem, że Tusk umocnił, lecz że mogło to mieć nieco wpływu. Nie musiało. Nie pasowało Panu? Politycznie? 4. "Pozostali komentatorzy" - niektórzy. Jest sporo innych opinii. Jak też (nie podzielam ich) opinie, że katastrofę spowodował Skrzypek i raport NBP o tym, że nie należy teraz myśleć o wchodzeniu do euro. Nie pasują Panu? Politycznie? 5. Tak, interwencji - po co Pan to podkreśla? Też wyśmiewam wolte Tuska w tej mierze. Nie dostrzegł Pan, bo nie pasowało? Politycznie? 6. Pokazałem wszakże, że akurat słowa Tuska nie zmobilizowały nikogo do ataku na złotego. Wykres kursu to fakt. Nie pasuje Panu? Politycznie? Chyba wystarczy - więcej przeinaczeń niż zdań w Pana komentarzu. Widzi Pan, klucz polityczny w analizie rynku prowadzi na manowce. I o tym jest mój post.
-
@citisus
Ad 1. Jakie stosuje Pan kryterium? Co przez co mamy dzielić? 55 mld euro rezerw to troszkę kasy. Ja wątpię, by nas było stać, ale nie odważyłbym się sformułować takiej tezy, jaką Pan sformułował. Ad 2. A w którym kraju Europy banki dziś chętnie pożyczają?
-
@autor
Szanowny Panie - gromi Pan salonowiczów za pseudowekonomiczne wywody. Może i słusznie, bo zapewne częśc opinii jest pochopnych. Proszę jednak zauwazyć, że słynną już wypowiedź Premiera o 5 zł. za euro krytykują wszyscy ekonomiści. Przynajmniej ja nie słyszałam innej opinii. Nie za to, że zapowiedział interwencję, tylko za to, że wyznaczył granicę ceny euro.
-
Kolejna godzina
dość spokojna, ale z lekkim spadkiem. 4.91 za euro. Forint jeszcze gorzej - 308 z haczykiem, czyli dużo bliżej wczorajszego dna. Kiepskie pocieszenie. Spać...
-
citisus
"Drugim dnem jest zatrzymanie akcji kredytowej dla Polskich podmiotów gospodarczych."
To nie jest prawda, albo zasadzie prawda tylko częściowo.
Owszem o duże, liczone w miliony kredyty trudniej (choć i tu różnie bywa), natomiast oferta dla małych firm w postaci kredytów liczonych w setkach tysięcy jest większa niż była. Tylu telefonów z ofertami z różnych banków jeszcze nie miałem.
Ostatnio doszło nawet do zupełnie kuriozalnej sutuacji, podczas rozmowy z przedstawicielem jednego banku, przedstawiciel innego banku przez telefon próbował wcisnąć mi kredyt.
-
@Belka
Nie przypominam sobie, by ktoś go chwalił, ale też jest sporo opinii względnie neutralnych. Co do zaś wyznaczenia granicy - powtórzę z poprzedniego postu: ryzykowne zagranie, ale mieszczące się w teoretycznych kanonach. Czy zaś sytuacja to uzasadniała, czy nie, to da się ocenić za czas jakiś.
-
@sickofitall
> podczas rozmowy z przedstawicielem jednego banku, przedstawiciel innego banku przez telefon próbował wcisnąć mi kredyt Taką ma robotę... ;) Ale rynek kredytów dla firm ma dziś niewiele do czynienia ze złotym. Rynek obligacji - to owszem...
-
Krzysztof Leski
> Ad 1. Jakie stosuje Pan kryterium? Co przez co mamy dzielić? 55 mld euro rezerw to troszkę kasy. Ja wątpię, by nas było stać, ale nie odważyłbym się sformułować takiej tezy, jaką Pan sformułował.
ad.1 Tylko w ostatnim kwartale 2008 wypłyneło z Polski 80 mld zł (20 mld Euro). Polskie rezerwy walutowe wystarczą na góra dwa kwartały interwencji. A co potem ? Krach jak na Węgrech, Ukrainie czy Islandii - pełna niewypłacalnośc ? Nikt rozsądny nie pójdzie na taką ewentualność.
Już lepiej niech spekulanci płacą drożej za Euro.
> Ad 2. A w którym kraju Europy banki dziś chętnie pożyczają?
ad. 2 Nasze banki chętnie pożyczają swoim upadającym centralom. Kosztem polskiej gospodarki i ryzykując oszczędnościami Polaków.
-
Pan się zachowuje,
jak facet, który na w czasie meczu w piłkę nożną wychodzi na murawę i ślicznie gra na fujarce. Po czym dziwi się, że kibice oraz zawodnicy obu stron biorą go na fleki a nawet od sędziego łomot dostaje. Bo przecież wcale nie fałszował, a nawet jak mu się nutka omsknęła, to zaraz się poprawił.
Ale, żeby Panu nie było smutno, napiszę, że na mecze nie chodzę, a na Salon zaglądam głównie z powodu Pana wpisów. A że czasem wdam się w jakąś awanturkę, to głównie dla sportu ;)
-
Ja jednego nie rozumiem
jak w kraju wielkości Polski ministrem finansów może zostać finansista z londynskiego City.
Ogrom krachu złotówki musi budzić podejrzenie, że pan minister dołożył do niego swoją cegiełkę.
-
@autor
TVN24 - w Szczecinie w niektórych kantorach euro po 5 zł. Ja bym jednak wolała, żeby Premier troszkę mniej ryzykował w naszym współnym imieniu.
-
Kolejna godzina
Sorawdzam o 11:07
EUR 4.92
USD 3.91
-
@citisus
Na dwa kwartały - to ho, ho! Wątpię, by starczyło na dwa tygodnie ostrej walki. Ale z drugiej strony - skąd założenie, że tempo wypływu (jeśli jest takie, jak Pan pisze, bo widziałem znacznie skromniejsze dane) będzie zgrubsza stałe? To nie jest naczynie bez dna.
-
@bravor
Niech Pan pisze wniosek do TS. Jeśli Pan coś wie.
-
@Belka
Kurs sprzedaży w kantorach oczywiście ponad 5 zł. W sytuacji takiej niepewności, jak obecna, widełki rosną do nawet 5%. Gdybym miał kantor, teraz - przy 4.92 - kupowałbym euro po 4.75 i sprzedawałbym po 5.10.
-
sickofitall
Spróbuj się zapoznać z warunkami tych kredytów (prowizje, zabezpieczenia, oprocentowania). Dla większości to są irracjonalne warunki.
Większe firmy (produkcja, developerzy) raczej kredytu nie dostaną. Podobnie całe rzesze normalnych obywateli.
Mi też proponowano kredyt jednocześnie unikając jak ognia podniesiania oprocentowania ulokowanej gotówki.
-
@Zeta
Super. Ja muszę się poddać, bo w Sejmie na trybunę wszedł Józef Zych, co działa jak silny środek nasenny. Widzę, że forint się umacnia - 307.50. Dobranoc...
-
@KL
"Ani o tym, że to proceder normalny na całym niemal świecie, bo niemal wszystkie państwa są zadłużone."
Pewnie gdzieś tam na Żoliborzu są całe bloki gdzie lumpenproletariat zadłuża się, sprzedaje fanty by kupić wódkę, bije żony i robi inne lewicowe rzeczy.
Rozumiem że Pan mieszkając w takiej okolicy też zacząłby robić podobnie. Jak Pan sprzeda zabawki swoich dzieci i postawi mi za to wódkę , wtedy będzie Pan uprawniony do obrony finansowania wydatków państwa przez zadłużanie dzieci.
"że w myśl czystej teorii wpływu państwa na rynek walutowy premier nie popełnił żadnej zbrodni. Zagrał ryzykownie, całkiem możliwe, że niemądrze, ale w granicach zasad."
Ha ! Pięciolatek ograłby go w pokera. Teoretycznie nie jest to zbrodnia jeśli gra się za własną kasę.
-
Niech Pan pisze wniosek do
Niech Pan pisze wniosek do TS. Jeśli Pan coś wie.
-Niech pan nie mówi hop, będą wnioski do TS tylko ta parszywa władza się zmieni. Będą to raczej zarzuty prokuratorskie. Pierwszą część pan pominął bo to wygodnie. Ojczyzną Rostowskiego jest londynskie City, nie Polska.
-
Właściwie co jest złego w kursie 5 zł za ojro ?
???
W czym kurs 3 zł za ojro byłby lepszy od 5 zł ?
Pięć lat temu ojro też chodziło blisko 5 zł, potem spadło a teraz wróciło do normy.
-
Problem polega na tym, ze
Problem polega na tym, ze dopoki spekulanci nie odpuszczą niewiele można zrobic.
Mozna oczywiscie politycznie utyskiwac na Tuska i mowic ze to jego wina, ale gra na walucie jest w wiekszosci przypadkow przegrana dla kazdego rządu, czy banku centralnego.
Wyjscia są dwa - albo patrzec na kolejne poziomy i nic nie robic (modląc się, ze to sie kiedys skonczy i widząc zmasakrowaną coraz bardziej gospodarke), albo zaryzykowac - słownie, realnie - dać się wciągnąć w tę grę prowadzoną przez znacznie silniejszych.
Moze tylko za kilka lat przeczytamy wspomnienia kogos, kto stał za tym wszystkim
a tymczasem polecam "Czas spekulacji" . G. Millman. Z wdzięcznym podtytułem "Jak zbuntowani handlarze walutą obalili cetralne banki świata"
Swoją drogą cała ta sytuacja to wielkie wyzwanie dlacałej naszej klasy politycznej - zarowno PO , jak i PIS - tu powinna byc opracowana wspolna strategia, jak obronic gospodarke, a nie "jak ugrac kolejne punkty w sondażach, bo sie tak czy inaczej przywali, albo nie przeciwnikowi".
Tusk (rząd), PIS (opozycja), prezydent i NBP - powinny mieć JEDNOLITĄ strategie działania. A nie sie nawzajem punktować, kto by co zrobił i dlaczego lepiej
-
> Na dwa kwartały - to ho,
> Na dwa kwartały - to ho, ho! Wątpię, by starczyło na dwa tygodnie ostrej walki.
Nikt tak ostro nie będzie walczył. Raczej uzupełniał i równoważył przepływ gotówki. I to po cichu by nie napędzać spekulacji. Choć po zapowiedziach Tuska wszystkiego się można spodziewać.
> Ale z drugiej strony - skąd założenie, że tempo wypływu (jeśli jest takie, jak Pan pisze, bo widziałem znacznie skromniejsze dane) będzie zgrubsza stałe?
Zależy jak lczyć. Niektóre przepływy są nielegalne bądź ukrywane. Np. lokaty banów zagranicą. Niby pieniądze pozostają własnością naszych banków a waluta wypływa szerokim strumieniem
>To nie jest naczynie bez dna.
Naczynie jest niestety dość głębokie, znacznie większe niż rezerwy. A składają się na to - lokaty na naszej giełdzie (wyprzedawane akcje), obligacje Slkarbu Państwa, długi walutowe (te wymagalne), lokaty walutowe naszych banków zagranicą itd. Wszystko to może się skumulować i załamać system finansowy państwa. To zagrożenie jescze napędza ucieczkę kapitału.
-
Przyczyną dramatu złotówki nie jest
wczorajsza wypowiedź premiera czy parę godzin wcześniejsza wypowiedź prezesa NBP. Źródłem tej tragedii jest najdelikatniej mówiąc "nieudolność" ministra finansów. Jest bardzo prawdopodobne, że to przez jego zaniedbania do polskiego obrotu prawnego nie została wprowadzona dyrektywa obowiązująca w innych państwach UE zabezpieczająca interesy przedsiębiorców nabywających instrument finansowy znany nam pod nazwą opcja walutowa. Proszę zajrzeć do komentarzy u Jankego. Historię próby wprowadzenia tej dyrektyw przypomina Janina Jankowska. Przy okazji wprowadzającej ją nowelizacji chciano przemycić a właściwie przechwycić dla rządu a de facto dla ministra finansów władzę nad NBP wbrew Konstytucji. Nie można więc oprzeć się konkluzji, ze to minister finansów - no bo to on przygotowuje ustawy finansowe! był ojcem tej destrukcji legislacyjnej uniemozliwiającej wprowadzenie przepisów zabezpieczających przedsiębiorców do polskiego obrotu prawnego. Było to piekielnie sprytne zagranie... grano jednak chyba przede wszystkim na zdobycie NBP... Nie wyszło. O przedsiębiorcach, eksporterach, kredytobiorcach w franku szwajcarski czy euro nikt nie myslał. Bo jakby myślał, to w ślad za skierowaniem niekostytucyjnych przepisów do TK... do laski marszałkowskie zostałaby skierowana baz żadnych forteli, konstytucyjna nowelizacja zabezpieczająca pollskie firmy przed takimi nadużyciami jakich jesteśmy świadkami. Najlepszą radą na opcje jest wzmocnienie złotówki. Ale nie poprzez jej wykupowanie... nie mamy na to pieniędzy. Tu trzeba czegoś o wiele bardziej inteligentnego... pokazanie, że polska gospodarka ma mocny potencjał rozwojowy, że rząd zdecydowanie ukróca korupcja... a polski sejm potrafi tworzyć dobre prawo... szczególnie to gospodarcze. Tego oczywiście nie jest w stanie zrobić rząd w obecnym kształcie... a rząd, któryby to potrafił zrobic jest niemożliwy. Niestety!
-
Grzegorz Zalewski
> Wyjscia są dwa - albo patrzec na kolejne poziomy i nic nie robic (modląc się, ze to sie kiedys skonczy i widząc zmasakrowaną coraz bardziej gospodarke),
Skończy się jak wielcy dadzą znak (dostatecznie zarobią gdzie indziej) by powrócić do zakupu niezwykle tanich akcji na naszym rynku.
Na wciągnięcie się do gry jesteśmy za słabi. Już się Rosja przejechała, wydała 200 mld $ a i tak kurs rubla poleciał w dół.
-
--> Krzysztof Leski
chyba pierwszy raz mam podobne zdanie jak moj Szanowny Sąsiad z Kabat :) co prawda juz o werbalnych wyskokach pisalem to sie powtarzal nie bede, ale to ze sie z Panem zgadzam stanowi tak dziwny zbieg okolicznosci, ze musialem to swiatu ogłosić ;)
pozdrawiam :)
-
A jednak są dobre strony tego kryzysu.
Jak podaje Onet "Wpływy z reklam "Gazety Wyborczej" spadły w styczniu '09 o blisko 20 proc.". To jest bardzo dobra wiadomość, może na Czerskiej w końcu zrozumieją, że ich pomyślność związana jest z pomyślnością Polski.
-
Sąd nad złotym
Ha, mój prywatny sąd odbywa się wtedy gdy mam w portfelu ostatnią dychę i zastanawiam się czy kupić fajki czy kawę.
-
leszek.sopot
Proponuję kupić fajki: starczą na dłużej niż kawa, poza tym za czasów mojego nałogu zawsze chciało mi się palić do kawy ...
-
a czy rządowi oplaci się obrona złotego ?
moim zdaniem dopoki nie zwiększa to znacząco inflacji to Euro może sobie być nawet po 6 zł.
Sorry wiem - kilkadziesiąt może więcej tysiecy ludzi którzy mają za duze w stosunku do dochodów kredyty może je ( mieszkania)stracić. Reszta bedzie przez kilka kwartałów a może lat mieć większe raty ale wytrzyma. Niestety to się zdarza.
Firmy które tracą na opcjach - są generalnie źle zarządzane - i powinny upaść. A rząd powinien dopilnowąć tego aby ZUS i US przejeły ich majątek w CAŁÓŚĆ ( jakiś Bank Gospodarstwa Krajowego by się przydał)
Jedyny realny problem to rolowanie długu - ale tu można wziac pożyczki z MFW i BŚ. ( dlaczego Tusk zdementował info Rzepy o pozycze -tego nie rozumiem )
A to że do nas przyjeżdzają na zakupy Słowacy i Litwini - to bardzo dobrze. ( w razie oznak wzrostu cen rząd powinien spienieżyć zapasy zboża i mięsa)
-
@panie Krzysiu
a czy pan myśli , że ci zagraniczni spekulanci to rozumieją co mówi Tusk i Skrzypek;-)?
debile nakupią złotówek po 5-6zł i będą się bujać z nimi po świecie ;-)?
poza tym 100mln zł dziennego obrotu to co to za wielki pieniądz w obiegu wśród tych spekulantów ?
-
@panie Krzysztofie, a CUKIER
Chciałbym panu powiedzieć ,że ostatnio CUKIER, tak ten CUKIER do kawy i herbaty też staje się obiektem spekulacji, zapewne na końcu ten kto go kupować będzie po 3,5-4,0 zł za kg netto straci najwięcej.
Cukier w Polsce to ciekawy temat , kto spekuluje nim i dlaczego i zarabia krocie ?
-
Partizan Belgrad
No dobrze, tylko aby zdążyć z wymianą waluty przed kryzysem starania o wejscie do strefy euro powienny się chyba zacząć w momencie wstąpienia Polski do UE, jeszcze za rządów SLD. Dawana za przykład Słowacja, o ile dobrze pamietam, weszła do poczekalni ERM2 chyba w listopadzie 2005 roku.
Przedtem jednak musiała spełnić wiele warunków ekonomicznych oraz uzyskać zgodę Europejskiego Banku Centralnego, co też trochę trwało. Nie mówiąc już o tym, że Polska spełniłała wymagane warunki dopiero w 2007 roku. Gdyby wtedy Kaczor zadecydował się na starania o wejście do strefy euro (co mu się zarzuca, że tego nie zrobił) Polska byłaby w ERM2 pewnie dopiero na początku 2008 roku. W efekcie ze względu na konieczność utrzymania kursu złotówki najprawdopodobniej teraz lub za chwilę bylibyśmy bez rezerw walutowych i ciągle jeszcze w poczekalni, a nie w strefie euro. Wystarczy spojrzeć na Litwę, Łotwę i Estonię, żeby zobaczyć, że pobyt w ERM2 nie jest receptą na kryzys, nawet jeśli kurs miejscowej waluty jest w miarę stabilny.
-
@Autor
"Ale jest i wniosek drugi: odpowiedzialny szef banku centralnego takich rzeczy, takim tonem, w takim momencie - publicznie nie mówi. We wtorek do popołudnia złoty zjeżdżał na łeb, na szyję. Niewykluczone, że w jakimś związku z tą wypowiedzią Skrzypka."
Tu akurat się nie zgadzam. Wiara w to że macherzy kręcący teraz prawdziwe lody na giełdach świata i zarabiający na cienkich leszczach miliardy w różnych walutach wierzą w to że teraz moglibyśmy przyjąć Euro jest śmieszna. Może i są lemingi, którzy na serio biorą gadkę Tuska o szybkim wprowadzeniu Euro, ale to na pewno się są TE SAME lemingi. :-)
Kiedy Glapiński powiedział ze możemy wprowadzić Euro być może w okolichach 2020 to chyba był zbyt optymistyczny. Zresztą obserwujmy Słowację. Na razie zdania są sprzeczne a miłośnicy walutowej urawniłowki stawiają ją za pozytywny przykład, ale znam osobiście sporo osób, które na ekonomi się na pewno nieźle znają, i które mówią mi że może tam być już niedługo bardzo nieciekawie właśnie ze względu na wprowadzenie Euro.
-
kosmolud.k
"Firmy które tracą na opcjach - są generalnie źle zarządzane - i powinny upaść. A rząd powinien dopilnowąć tego aby ZUS i US przejeły ich majątek w CAŁÓŚĆ ( jakiś Bank Gospodarstwa Krajowego by się przydał)",.
Na przykład CIECH? Też jest źle zarządzany i powinien upaść? Mogę się zgodzić z tym, ze wchodzenie w opcje walutowe było delikatnie mówiąc lekkomyslnością lub krótkowzrocznością. Ale generalizowanie, że każdy kto w to wszedł nie ma pojecia o prowadzeniu firmy i dlatego powinna ona upaść, też mi się wydaje mało rozsądne.
-
KL
Pan jest naiwny, albo takiego udaje.
Rząd wiedział, ze gra na zwyzke kursów nie moze trwać wiecznie.
Jesli tego mnie wiedział, to w ogóle nie ma o czym mówic.
Znaczy, ze to w ogóle może byc traktowane jak jakis rząd, a nie szajka kolesiów, ktorzy chcą się nachapać, ile zdążą, a potem w nogi.
Zatem , dalej w tej poetyce, rzad odsuwał niepopularne reformy obawiając się krachu popularnosci, na zasadzie, jakos to będzie, moze jeszcze nie w tym roku. etc.
Taka zabawa dzieci z zapałkami.
Bo rolowanie na emisji kolejnych serii obligacji , to nic innego, jak blefowanie w pokerze, albo jak spacanie jednego dlugu zaciaganiem kolejnego.
Fajna zabawa, dopóki ktoś nie powie sprawdzam (znaczy wykup najpierw moje obecne obligacje, a ja sie zastanowie, czy kupię nastepne), albo nie zechce juz udzielić kredytu.
No, ale w koncu wybuchł pożar, bpo wlasnie konsorcja finansowe , które zrobiły podgatowke do deorecjacji zlotego ( np. ratingi wiarygodnosci publikowane przez Bank Morgana) , powiedzieli sprawdzam.
Kasy nie ma na wykup obligacji i nie ma jej gdzie pożyczyć.
Bankrut ściskany jest za gardło i co moze zrobić?
A tu gasnice przeterminowane, hydranty nie podłaczone do sieci wodociagowej, beznyzny w wozach strazackich brakuje, i nie zakupiono osdpowiednie wysokosci drabin.
Jedyne, co rzad robi w tej sytuacji, to chce koniecznie przejąć kontrole nad tzw. mediami publicznymi, aby przykneblować podawanie złych wiadomości.
Panie Krzysztofie, niech sie Pan zlituje.
-
korekta do poprzedniego wpisu
paliwa (nie benzyny)
-
Niech ktoś wytłumaczy
Dlaczego zapowiedz Premiera, że zamierza sprzedac Euro po 5pln jest głupia? Mysle, że wiele laików z tego forum myli interwencje walutowe banku centralnego, czyli wyzbywanie się rezerw od zamainy srodków z Unii Europejskiej na inwestycje z EUR na PLN. Zdobedziemy na tym o wiele wiecej srodków na inwestycje w kraju niz po kursie 3,2za eur i jednoczesnie osłabimy złotówkę. Bardzo dobry ruch rzadu.
Kazdy ekonomista pieje, ze obecny kurs jest za wysoki. A jest wysoki, dlatego, że zachodnie banki zachodnie chcą miedzy innymi wydoić polskie przedsiębiorstwa z umów za opcje walutowe. Na miejscu rzadu i banku centralnego sprzedawał bym wszyskie waluty i to jak najszybciej, dlatego, że spekulancji długo nie bedą wstanie bronić tego kursu, a przez kruczki prawne wypłaty za opcje pewnie da się jeszcze odwlekać.
Obecnie odżywa handel przygraniczny. Ludzie znowu otwierają stragany. Wyjeźdzają za granicę do pracy. Za chwilę na rynek zostana rzucone miliony euro z tych źródeł. złotówka się umocni i to jest pewne. A rezerwy walutowe spokojnie się odbuduje powoli po nizszym kursie za pieniadze spekulantów:)
-
o 13.30 zloty po 4.83!
krytycy Tuska mogą wyjść na "ekspertów".
-
Panie Krzysztofie
Wielkiej kariery Pan w tym fachu nie zrobi jak będzie Pan pisał w stylu "i dała bym i boje się". Tu trzeba w myśl zasady : "Niech wasza mowa będzie tak, nie nie", ale u Pana trudno się jakoś w tym wszystkim połapać. Nigdy do końca nie wiadomo czy Pan jest za czy przeciw ?
-
Grzegorz Zalewski
"Tusk (rząd), PIS (opozycja), prezydent i NBP - powinny mieć JEDNOLITĄ strategie działania." - to prawda! Trzeba pozamykać tych wszystkich "bankierów".
-
@Autor
Nie chodzi o to, że złotówka jest słaba, bo kurs walutowy to tylko współczynnik wymiany. Raz jest mocny, raz słaby. Idiotyzmem tylko jest zapowiadanie interwencji, której z góry wiadomo, że nie podołamy. Jeszcze większym - wchodzenie TERAZ do ERM-2. Co jak co, ale Rostowski i Tusk to w miarę inteligetni faceci, więc muszą wiedzieć, czym to się skończy. A skończy się albo wypłukaniem walut z kraju, albo inflacją, jak trzeba będzie bronić kursu wobec napływającego na potęgę euro. To z kolei musi nastąpić, bo inaczej Euroland zniszczy inflacja, która powstanie na skutek wszystkich genialnych planów ratunkowych.
-
Skad Pan wiedział?
Przed chwilą w Trójce poszła informacja, że zaczęła sie interwencja rządu.
Da się Pan zatrdunić jako wróżka (no niech będzie wróżbita).
-
@Krzysztof Leski
też siedzisz w ameryce, że masz takie godziny po(m)stowania?
-
Sickofitall
A ja tak sobie myślałam - co oni wykombinowali,żeby pokryć wpadke premiera ?
No bo wczoraj wszyscy wieszczyli atak,a tu złotówka się umacnia...już wiadomo dlaczego :)))
-
cudny przyklad
cudny przyklad "fspułpracy"
- To jest reakcja krótkookresowa i bardzo trudno ją powiązać z posunięciem rządu - stwierdził w TVN24 Ryszard Bugaj, doradca ekonomiczny prezydenta, komentując fakt, że po dzisiejszym ogłoszeniu komunikatu o sprzedaży euro przez Ministerstwo Finansów wzrosła wartość złotego.
szkoda gadać
-
@sava.com
dyrektywa, dyrektywa ... dyrektywa lekiem na całe zło
jaja a nie dyrektywa
jak nie wiesz o co chodzi w tej dyrektywie to waż słowa
po piewsze dotyczy ona malych firm, a po drugie po to ona byla wprowadzona, zeby przed sądami nie mogły sie one wyłgać, że nie wiedziały co podpisywały
jesli ktos chcial sie zabezpieczyc przed zmaina kursu to mogl wykupic ubezpieczenie od jego zmiany (wzrostu wartosci zlotego), ale musial zaplacic za nie bankowi
jako, że nie chcial placic to cwaniaczył wybierajac rowniez opcje na spadek zlotego i dzieki temu nie musial placic za poprzednie ubezpieczenie od wzrostu nic bo one się rownoważyły
wszystko pieknie do okreslonego pulapu, przy okreslonym trendzie, gościu wychodzi na swoje, ale przy krachu takim jak obecnie to jest w plecy gruba kasę
nikt nikogo nie zmuszał do niczego
i zadne dyrektywy nic by nie zmieniły
koniec kropka
-
@meharolnik
> jeśli gra się za własną kasę. A jednak tak robią rządy na świecie i to z definicji za cudzą kasę.
-
@bravor
> Pierwszą część pan pominął bo to wygodnie. Ojczyzną Rostowskiego jest londynskie City, nie Polska. Pominąłem z litości, bo ten "argument" świadczy o Panu.
-
@Grzegorz Zalewski
> gra na walucie jest w wiekszosci przypadkow przegrana dla kazdego rządu, czy banku centralnego Jedno, dwudniowa - niekoniecznie. Jeśli wróg zdeterminowany, to szanse istotnie marne.
-
@citisus
> Nikt tak ostro nie będzie walczył Rząd nie. Druga strona? Jeśli ma taki silne motywacje, jak to wynika z nieco spiskowej wizji - będzie...
-
@sawa.com
> to przez jego zaniedbania do polskiego obrotu prawnego nie została wprowadzona dyrektywa obowiązująca w innych państwach UE zabezpieczająca interesy przedsiębiorców nabywających instrument finansowy znany nam pod nazwą opcja walutowa 1. Nie mogę się zgodzić, że opcje są PRYCZYNĄ sytuacji. Jedną z nich - owszem, i to nie od nich się zaczęło. 2. Mając dyrektywę wprowadzoną do prawa, bylibyśmy w sytuacji tylko nieco lepszekj. Ona wszak nie zakazuje podpisywania dobrowolnych umów. Owszem, dziś pozwoliłaby NIEKTÓRYM na skuteczną walkę o CZĘŚĆ swoich pieniędzy.
-
@Apocalyptication
> to ze sie z Panem zgadzam stanowi tak dziwny zbieg okolicznosci Gdyby zaś zdarzyło się to jednego dnia dwukrotnie, trzeba by uznać, że cała teoria prawdopodobieństwa jest do wyrzucenia. Uwaga, testujemy, ogłaszam: DZIŚ ŚRODA.
-
@Partizan
> GDYBY - nasz kraj juz dawno podpisal Traktat Lizbonski, wprowadzil jak Slowacja Euro ? Ad TL - nie wiem, czy to ma coś do rzeczy. Ad euro - ba, pewnie. Ale kto miał to zrobić? Kto miał zacząć procedurę - Belka ze swym (nie)rządem? Marcinkiewicz? Ten musiałby ruszyć od pierwszych dni, choć nie miał większości sejmowej. Tylko wtedy byłaby mała szansa na ten sam termin, co Słowacja... Też żałuję. Ale zrzucanie dziś całej winy na SLD czy PiS byłoby ucieczką od temsatu.
-
Krzysiu!
Czasami,kiedy przewalały się uczone dyskusje,żałowałam,że nie liznęłam troche ekonomii.Bo nie wiedziałam komu przyznać rację - szkole otwockiej czy falenickiej...
Ale widzę,że mogę robić spokojnie za ekspertkę,bo teraz wszyscy głupi,więc nie odbiegam :))
-
a tak ogólnie to o co się rozchodzi?
że wycieczki de Egiptu podrożeją?no to jechać w Beskidy,że na narty w Alpy będzie za drogo?do Zieleńca,że auta importowane podrożeją?kupować montowane w Polsce.Może wreszcie nie będziemy już kupować gwozdzi z Niemiec,piasku z Sahary i wody z Antarktydy?Może wreszcie zaczniemy eksportować?może jeszcze wpuścimy do siebie na zakupy Ukraińców i Białorusów bo inni już na gwałt u nas kupują i tak trzymać.
-
@ppor Dub
Gdy chodziło o zmiane o 10%, rzecz dała się sprowadzić do wycieczek. Dziś już nie.
-
e tam
za Bauca dolar był po 4,90 i co z tego?a po ile była benzyna?teraz jest po 3,80 a po ile jest benzyna?a w czym niby przeszkadza nam euro po 4,80?w niczym a wprost przeciwnie,czy euro z unii na inwestycje wymieniać lepiej po 3,30 a na dopłaty bezpośrednie?A co Słowcja ma ze swojego euro?puste stoki i hotele?ujemny wzrost PKB jak cała strefa euro?wypływ euro do sąsiadów i kupowanie tam a nie u siebie?ile taka gospodarka może wytrzymać?niedługo nawet ich Cyganie przeprowadzą się do nas.
-
@ppor Dub
Poruczniku! Czas się obudzić! Obecny kurs oznacza setki rzeczy. Np. duży wzrost cen żywności w perspektywie 2-3 miesięcy, bo rolnicy nie są już ograniczeni barierą braku możliwości zbytu nadwyżek do UE. Itp., itd. To już nie jest sprawa tego, czy stać nas na narty w Dolomitach i czy cieszą się handlarze w Nowym Targu lub Kętrzynie.
-
K. L.
Dodaję, żeby mógł pan ocenić interwencje Tuskowe na rynku walut z perspektywy czasu:
Sadowski: wymiana środków z UE to zaproszenie dla spekulantów
(PAP, dd/ 18.02.2009, godz. 17:12)
Wymiana przez resort finansów części środków z Unii Europejskiej, to zaproszenie funduszy spekulacyjnych do kontynuowania operacji na polskim rynku - powiedział wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski.Resort wymienił dziś na rynku część unijnych funduszy, za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego. Nie podano po jakim kursie dokonano wymiany, ani jaka część środków została wymieniona.
W opinii Sadowskiego, jest to decyzja, która wskazuje na "kompletną amnezję ze strony rządzących". Powołał się na przykład Rosji, która straciła przez interwencje na rynku walutowym ponad 200 mld dolarów.
Sadowski ocenił, że decyzja odnośnie upłynnienia ma charakter "czysto polityczny".
Atak spekulacyjny na polską walutę prędzej czy później "wygasłby", o ile rząd nie dałby się sprowokować do interwencji na rynku walutowym - powiedział.
"Nasz rząd nie tylko powiedział, że będzie interweniował, ale premier podał już wszystkie parametry, właściwe dla tej interwencji. Nie ma bardziej komfortowej sytuacji ze strony funduszy spekulacyjnych" - podkreślił Sadowski.
Ocenił, że polski rząd "bawi się w spekulacje walutowe".
-
no i co,że niby chłop się wzbogaci?
no to trza go opodatkować,wreszcie będzie okazja,bo tera wieś ledwo zipie a jak chłop zarobi to co?w skarpetę schowa?w piecu napali?wyda,na nawozy ,środki ochrony roślin,materiały budowlane,smary i oleje,maszyny,czyli zbuduje popyt,to jest to o co walczy Obama,nie bójmy się popytu,bójmy się recesji,nie bójmy się inflacji,bójmy się deflacji.
-
@Kisiel
Aby ocenić interwencje z perspektywy czasu, zaglądam do historii kursu, a nie czytam enuncjacje Sadowskiego, ale oczywiście Pan zrobi, jak zechce. Sadowski "ocenił" też niedawno, że skandalem jest brak dziedziczenia kosztów zakupu bonu na loterii.
-
@ppor Dub
Pytanie o proporcje.
-
@kosmolud.k
> dopoki nie zwiększa to znacząco inflacji to Euro może sobie być nawet po 6 zł. Zgoda. Ale szacuję sobie, że już obecne prawie 5 zł oznacza za 2-3 miesiące wzrost cen żywności rzędu 15%, a więc dodatkowe 5-6 punktów do inflacji. A to już klęska. Z resztą się zgadzam...
-
@PHK1
> czy pan myśli , że ci zagraniczni spekulanci to rozumieją co mówi Tusk i Skrzypek;-)? Zapewniam, że mają o tym natychmiastową info w serwisach gospodarczych. W lingwidżu. Precyzyjnie.
-
@PHK1
O cukrze nic nie wiem. Ostatnio w tesco płaciłem 2.60.
-
@Belka
Stąd pisałem, że szkoda, iż nie zrobił tego... Belka :)
-
@Nygus
Nie chodzi o przyjęcie euro, tylko o jawną wrogość banku centralnego wobec rządu w chwili, gdy jest to cokolwiek niepożądane.
-
@unukalhai
Świat nie jest taki prosty, więc się nie zlituję.
-
@Greg
> dobedziemy na tym o wiele wiecej srodków na inwestycje w kraju niz po kursie 3,2za eur i jednoczesnie osłabimy złotówkę. Bardzo dobry ruch rzadu. Niezupełnie o to chodzi.
-
@kot.kot1
Przebieg środy świadczy, że Tusk nie popełnił zbrodni. Wszakże jeszcze bardzo daleko do wniosku, że zagrał skutecznie, i wciąż w to wątpię. Choć nie wykluczam.
-
@truteń
Taka "kariera" mnie nie interesuje.
-
@PB
> rzucajac na rynek 3 mld Euro z europejskiej puli.....a ma na to zgode UE? A po co zgoda? Co ma do tego UE?
-
@TrzyBezAtu
Akurat polski rząd na razie nie jest zwolennikiem owych "planów ratunkowych".
-
@mefistofeles
Nie w Ameryce, lecz na bezrobociu. Geograficznie niedaleko, godzinowo tym bardziej.
-
@Grzegorz Zalewski
O Bugaju jako doradcy prezydenta szkoda gadać. Jako o człowieku z ciekawym życiorysem - warto...
-
@ kisiel
interwencja faktyczna to sięgniecie do rezerw i "walka" przy ich pomocy, czyli faktycznie ich oddanie.
To co zrobił rząd to nie jest oddanie pieniądze, tylko zamiana przy wykorzystaniu innego kanału. Kasa z dotacji i tak by została zamieniona, z tym ze nie wplywaja na kursy rynkowe.
Co wiecej jesli ktos, zgodnie z sugestią eksperta z centrum Smitha postanowi jeszcze podbić zlotego, to poniewaz to kasa (w uproszczeniu) z dotacji to tylko dobrze - powiedzmy z UE miala nam dac 10 mln euro, przy 5 PLN to bedzie 50 mln, a przy szesciu 60 mln. Z jakis km autostrady za friko ;)
-
@Grzegorz Zalewski
Spox, za 60 mln zł to częściowo na estakadzie :)
Piszę w lubczasopismach
-
15.02.2011 14:18
-
31.01.2011 15:27
-
22.01.2011 18:21
-
20.01.2011 23:46
Ostatnie notki
-
Kropka
13.10.2011 10:39 47 -
Goń się, Jankes
Mam chwilowo dość twojej polityki w s24. Nie ma dnia, żeby jakiś śmieć nie powiesił posta oblewającego mnie...
02.02.2011 17:08 205 -
Zdążyli
Być może był to pierwszy przejaw buntu wobec władzy, o jakim marzy opozycja. Miejscem buntu byłaby drukarnia rządowa....
01.02.2011 19:25 17
Moje ostatnie komentarze
-
@wzusiech Już rozumiem, z kim mam do czynienia. Przerost ambicji. Żegnam.
02.02.2011 16:47
-
@Ufka Wy, Kutz? Wy, Pilch? Czy też szerzej adresujesz to oburzenie? Bo jakoś nie...
01.02.2011 21:38
-
@wzusiech 1. Na pański komentarz odpowiedziałem - przeoczenie wytyka mi pan słusznie,...
01.02.2011 21:35
-
@hubert Tak, jak stanowi art. 1 ust. 3.
01.02.2011 21:33
-
@wzusiech 1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na przeoczony przeze mnie fragment art. 4....
01.02.2011 21:33
Aktywne dyskusje
-
Kropka
komentarze: 47ostatnio: ENTEFUHRER
-
Goń się, Jankes
komentarze: 205ostatnio: SOWINIEC
-
What the f*?
komentarze: 100ostatnio: ENTEFUHRER
-
Kwota - finał
komentarze: 29ostatnio: PIOTRUŚPAN
-
Zdążyli
komentarze: 17ostatnio: KRZYSZTOF LESKI
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||









Nic straconego. Obejrzy Pan następne, daleko bardziej krew mrożące w żyłach odcinki tej telenoweli. Schemat będzie ten sam: mantry i jeszcze większy dół.
Ze Skrzypkiem to Pan pojechał. Przecenia Pan jego wpływ na zachowania spekulantów finansowych, oni nie w ciemię bici i widzą, że Tusk nie daje rady nie tylko z wprowadzeniem euro. Poza tym Tuska Pan usprawiedliwia, a nawet docenia, mówiąc, że jego słowa pochwalił prezydent i że umocniły one na moment złotego. Tymczasem pozostali komentatorzy uważają w przeciwieństwie do Pana, że oświadczenie Tuska w sprawie interwencji na rynku walutowym (tak INTERWENCJI) mobilizuje graczy do bicia kolejnych rekordów spadków.
Pozdrawiam.