Po leniwym posiłku Canon przyszedł do mnie, by pomagać w pisaniu na kompie. Gdy już zmęczył się naciskaniem klawiszy, ułożył się w ulubionym miejscu - pośród bałaganu na biurku, głęboko pod podstawką monitora.
Na zdjęciu widać też parę być może zaskakujących przedmiotów. Zwłaszcza najnowszy "Newsweek". Bardzo dawno nie kupowałem żadnej prasy, tym razem jednak szarpnąłem się, by sprawdzić, czy i jak tygodnik wykorzystał moje zeznania na temat Heleny Łuczywo - tekst jest bowiem w necie niedostępny. Dotąd wprawdzie sprawdzić mi się nie chciało, ale "Newsweek" leży i czeka na właściwy moment.
Pod Newsweekiem leży sobie mój Thinkpad. Ostatnio raczej nieużywany. Pod kocim ogonem - moje ulubione "Anno 1701", w które jednak nie grałem chyba od września, bo na moim kompie nie pójdzie, a moja kochana K. jakoś niechętnie mi swego użycza.
Pod monitorem - wszystkie telefony. Włączone, czekają na propozycję pracy. Obok kociej głowy - kupiona przed tygodniem żarówka, którą chcę wkręcić w miejsce przepalonej przed miesiącem, w naszym pokoju, ale jak dotąd - właściwy moment nie nadszedł. Nad jednem z telefonów błyska mój jesienny nabytek - nadajnik bezprzewodowych słuchawek, które tkwią wciśnięte obok.
Za monitorem wystają moje stare głośniki. Na urodziny dostałem nowe, od followów, piękne, czarne, dostojne. Dosyć duże są, więc przez pięć tygodni nie zdobyłem się jeszcze na odrobinę pracy koncepcyjnej, której celem byłoby ustalenie, gdzie i jak je postawić.
Na zdjęciu brak Nikona. Szczerze mówiąc nie widziałem go od paru godzin - gdzieś się schował i świętuje w samotności. Zresztą nie chce mi się go szukać. To podobno Dzień Kota, w liczbie pojedyńczej.
PS. Napisałem kolejną notkę dotyczącą kotów. Salon znów wywalił ją w kosmos. Na kilkanaście minut straciłem dostęp do całego swojego bloga - choć reszta salonu działała ok. Teraz niedostępna w "zwykły sposób: jest tylko owa najnowsza notka - jedyny sposób jej obejrzenia to kliknięcie tutaj.Dzień kota
Po leniwym posiłku Canon przyszedł do mnie, by pomagać w pisaniu na kompie. Gdy już zmęczył się naciskaniem klawiszy, ułożył się w ulubionym miejscu - pośród bałaganu na biurku, głęboko pod podstawką monitora.
Na zdjęciu widać też parę być może zaskakujących przedmiotów. Zwłaszcza najnowszy "Newsweek". Bardzo dawno nie kupowałem żadnej prasy, tym razem jednak szarpnąłem się, by sprawdzić, czy i jak tygodnik wykorzystał moje zeznania na temat Heleny Łuczywo - tekst jest bowiem w necie niedostępny. Dotąd wprawdzie sprawdzić mi się nie chciało, ale "Newsweek" leży i czeka na właściwy moment.
Pod Newsweekiem leży sobie mój Thinkpad. Ostatnio raczej nieużywany. Pod kocim ogonem - moje ulubione "Anno 1701", w które jednak nie grałem chyba od września, bo na moim kompie nie pójdzie, a moja kochana K. jakoś niechętnie mi swego użycza.
Pod monitorem - wszystkie telefony. Włączone, czekają na propozycję pracy. Obok kociej głowy - kupiona przed tygodniem żarówka, którą chcę wkręcić w miejsce przepalonej przed miesiącem, w naszym pokoju, ale jak dotąd - właściwy moment nie nadszedł. Nad jednem z telefonów błyska mój jesienny nabytek - nadajnik bezprzewodowych słuchawek, które tkwią wciśnięte obok.
Za monitorem wystają moje stare głośniki. Na urodziny dostałem nowe, od followów, piękne, czarne, dostojne. Dosyć duże są, więc przez pięć tygodni nie zdobyłem się jeszcze na odrobinę pracy koncepcyjnej, której celem byłoby ustalenie, gdzie i jak je postawić.
Na zdjęciu brak Nikona. Szczerze mówiąc nie widziałem go od paru godzin - gdzieś się schował i świętuje w samotności. Zresztą nie chce mi się go szukać. To podobno Dzień Kota, w liczbie pojedyńczej.
PS. Napisałem kolejną notkę dotyczącą kotów. Salon znów wywalił ją w kosmos. Na kilkanaście minut straciłem dostęp do całego swojego bloga - choć reszta salonu działała ok. Teraz niedostępna w "zwykły sposób: jest tylko owa najnowsza notka - jedyny sposób jej obejrzenia to kliknięcie tutaj.-
Zaraz, zaraz
Ja gdzieś czytałem tekst o Łuczywo z licznymi powoływaniami się na Twoje wspomnienia. Na 100% w necie.
-
To ten tekst?
To koniec legendy, która zanim stała się legendą współtwórczyni ważnej gazety, była przez lata legendą ważnej postaci antypeerelowskiej opozycji. Ważnej, choć - tak jak i teraz - trochę w cieniu. Wszyscy, którzy pamiętają ją z lat 70. i 80., opisują ją tak samo. "Pracująca po 16 godzin na dobę, nieustraszona, uporządkowana i na ogół słodkim, nieznoszącym sprzeciwu tonem narzucająca swoje zdanie" - tak charakteryzuje ją Krzysztof Leski, jej współpracownik z "Tygodnika Mazowsze", a potem z "Wyborczej". A Jan Lityński, jej kolega z podstawówki i liceum, jeden z filarów KOR, tak mówi o jej opozycyjnej działalności: "Gdyby nie było Heleny, nie byłoby wielu przedsięwzięć, artykułów, wielu wydarzeń". Całość: http://www.dziennik.pl/opinie/article319372/Pani_na_Agorze.html
-
autor
Najlepsze pozdrowienia od mojego kota dla Pana kota,z okazjiSwiatowego Dnia KOTA.
A na marginesie,czy nie ma polskich nazw dla thinkpad,follow,pytam powaznie?
Pozdrawiam
-
@pospolity
Dzięki w imieniu Canona :) Natomiast thinkpad i follow to nazwy własne ;)
-
@follow
Pewnie to ten tekst. Ale miał być w Newsweeku, nie w Dzienniku... Czy chcesz powiedzieć, że niepotrzebnie wydałem piątaka?
-
Kot,
który tak lubi pozować, to się może kotką okazać.
Canonierką?;)
-
Moje kotki pozdrawiają Rudzielców
Widziały je co prawda tylko na ekranie...Nawet zajrzałam do sklepu dla zwierzaków,ale nic tam dla moich nie było...te różne zabawki mają i się nie bawią...O wiem,zaraz im jakiś karton ustawię,będzie hałasu co niemiara,ale one lubią włazić,wyłazić,drapać.... Ale ty nie kot !! I święta nie masz - do wkręcania żarówki marsz !! Droga K. chyba za miękką rękę ma
-
do teraz myslałem...
...że mam perfekcyjny bajzel na biurku :(... Muszę szukać jakieś innej dziedziny by byc najlepszy..buuuu
-
[...]
mój Kot chciałby powiedzieć parę słów temu, kto wymyślił Dzień Kota w lutym!
-
@partyzant
Już ja swoje wiem.
-
Z okazji święta,
życzę kotom wielu upolowanych myszy.
"Newsweeka" już przeleciałam, jest m.in. tekst o pani Łuczywo.
-
@Ufka
Najpierw musiałbym tę żarówkę wyjąć z pudełka. Kupa roboty.
-
@zapluty
I tak jest nieźle, bo Canon, wciskając się na swe miejsce, trochę posprzątał. To, co posprzątał, spadło za biurko.
-
@warmiaczka
Co tam luty, byle kaloryfery robiły swoje.
-
@samasłodycz
Bez mruczenia można wytrzymać. Godzinę, od biedy dwie.
-
@maia14
Jest, ale to nie ten :) Ten, do którego byłem jednym ze "źródeł", jest w Dzienniku, w necie wisi, a piątaka wydałem niepotrzebnie.
-
> KL: "zmęczył się naciskaniem klawiszy"
A on po kursie komputerowym, albo choć po krótkim przeszkoleniu? Nie? To nic dziwnego, że pan ciągle narzeka, iż kłopoty ma z zamieszczaniem notek w s24, że one gdzieś znikają. Enter nacisniety w nieodpowiednim momencie moze wiele balaganu wprowadzić. Wiem doskonale, jakem Koteusz! :)
A propos bałaganu to mi sie przypomniało takie cóś:
Bałagan? G... nie bałagan. Przed wojną był bałagan! To dopiero było g...! :)
pozdr
p.s. odpowiedziałem panu kto wygra II turę w Olsztynie. I mam rację! Zakladamy się?
-
warmiaczka
Ten Dzien Kota, to naprawde???? Wczoraj Ufce cos sie pokielbasilo i wlepiona w ekran obejrzala z nami caly odcinek "Dog Whisperera" ( fenomenalny program jeszcze bardziej fenomenalnego faceta od - jak to sam okresla: rehabilitacji psow i tresowania ludzi:) - jest na kanale National Geografic). Ani na moment nie odeszla! Przez jakis czas, jak to kot - "lapala myszki" na ekranie, ale szybko przestala w skupieniu oddajac sie ogladaniu.
Kaska
-
Autor
Tekst fajny, podobal mi sie, czytalam kilka dni temu, a Newsweek - zrob sobie sentymentalna podroz do PRL i wymosc nim kubelek do smieci.
Na mnie wrazenie zrobila Luczywo na wrzuconych niedawno fragmentach nagran z OS, gdzie rzuca: "P...le, zapisuje sie do KPN!". Symptomatyczne: bezsilnosc "wyrownywana" zloscia i krzykiem. Czy nie nalezalo odejsc od tego Stolu?
Ciagle slysze ten jej krzyk, kiedy czytam w Salonie rozne "grozne pohukiwania". Papierowe szabelki posklejane slina.
Kaska
-
@Koteusz
Chyba się nie zakładam, bo mógłbym nie mieć pokrycia ;)
-
@Pyzol
> Wczoraj Ufce cos sie pokielbasilo Zaraz pojawi się jakiś obrońca Ufki ;) Może - "Ufka Większa" i "Ufka Mniejsza"?
-
@Pyzol
> wymosc nim kubelek do smieci. Nie ten format. A od stołu nie należało odejść :)
-
@
Olejnik goni kota...
znaczy Pawlaka
nie ma chlop argumentow
chyba ja podrapie
-
Proponuję rozdzielenie
Kobiety-koty(Ufka)
Koty-koty(ufka)
-
A gdzież tam Partyzancie !
I moja i Pyzola Ufka jeszcze się obrazi...jakże tak,kotka z małej litery ??? A innym niech się kiełbasi,na zdrowie
-
Panie Leski,
"Co tam luty, byle kaloryfery robiły swoje." kaloryfer ???!!! Proszę poczekać do marca. Nic Pan nie wiesz o kotach! W ramach edukacji piosenka Wałów Jagiellońskich: Kaloryfer nie zastąpi Ud gorących pożądania, Kiedy to się wreszcie skończy, Znowu dzisiaj nic ze spania. I tylko mi ciebie brak...
-
Co to za Dzień Kota?
Pierwszy raz słyszę.
Swiatowy Dzień Kota,
Europejski Dzień Kota,
czy Leski Dzień Kota?
-
--> Pyzol
" Ten Dzien Kota, to naprawde????" jeśli wierzyć naszym mediom ;) to tak. I do tego Międzynarodowy! Żaden Kot by tego nie wymyślił. Co innego w marcu. Wtedy każdy dzień jest ich dniem. Zachodzę w głowę, co takiego chciała Ci Twoja Ufka przekazać, oglądając od deski do deski "psi" program. Nie podpadłaś czymś?
-
:-)
Pozdrowienia od Melki i Felicjana!
Melka jest polską brunetą, a Felicjan angielskim tabby'm, który sie przyplatał. Tabby to taki szary w czarne ciapki
No i nich sie te telefony rozdzwonią!
Pozdro
-
Panie Krzysiu
mój kot ma codziennie święto ,(i zaraz Leski mnie zabije) jest piękniejszy niż Pana rudzielce:)
-
@Rolex
Nie w ciapki, tylko pręgi! Tabbity to domowe tygryski.
-
@autor
Witam w gronie miłośników Kotów :-)))) Felek, Maniek i Kulka pozdrawiają Canona i Nikona. No cóż, Kot, jaki jest, kazdy widzi :-)))) Tajemnicze zaginięcia Kotów w zamkniętym mieszkaniu to normalka - najpierw są wszysystkie Koty wszędzie, szast prast i nie ma żadnego Kota nigdzie.Ot taka kocia umiejetność. jedna z wielu. Wielbicieli śerściuchów zapraszam do lektury felietonu:
http://pozytywy.com/artykuly/8522-swiatowy-dzien-kota-historia-rodu-w-zarysie
Futrzaste potwory na zdjęciach - to moi domowi oprawcy
Pozdrawiam serdecznie :-)
-
Noooooooo
Obejrzałam Belko - jeden kot mocno "ufkowaty" - ona też ma taki wiewiórczy ogon
-
@zerro
Dziś odpuściłem politykę zupełnie :)
-
@partyzant
ufka z małej litery? To nawet mrówce nie przystoi.
-
> K. Leski
Napewno nie zaszkodzi.
-
@warmiaczka
> Kaloryfer nie zastąpi Ud gorących pożądania, Znam :) Ale moje koty mają gdzieś. Od dwóch tygodni są... są... ech, żal.
-
@Rolex
Melka i Felicjan... a zdjęcia gdzie?
-
@kuzynka.edyta
Podobno "Międzynarodowy" ten dzień. Tak twierdzą portale oraz samaslodycz.
-
Dwa :-)
Dwa kocury są "ufkowate" ponieważ "mają one na stanie" wiewiórcze (a może raczej, biorąc pod uwagę gabaryty, llisie) ogony.
Szanowną Ufkę pozdrawiamy :-)
-
@warmiaczka
> jeśli wierzyć naszym mediom samaslodycz uwierzyła :)
-
Buuuuuuuuuuu
Jak mogłeś ??? Miałam właśnie zapytać,ale uznałam,że to za wcześnie
-
Alikowi, Busiowi i Piepsi wszystkiego najlepszego!
Pucio, pcuio...
-
ziewnik i łuczywo
Potwierdzam, że tekst był w Dzienniku - z gazet rozdawanych za frajer w samolocie mi najbardziej podszedł.
-
Koty
wszystkich krajów.
Śmiejcie się.
http://www.youtube.com/watch?v=fU3xP4sCRo8
-
Koty
To mi przypomina, ze mialem zamowic kolejna paczke 7.5kg zarcia dla Paszczura... i przyniesc karton po sokach z biedronki. Poprzedni poszatkowal juz pazurami, ale i tak stawia takie legowisko nad kazde inne.
-
Leski !!!!
Niech cię te twoje rudzielce podrapią ! Znowu robisz diabelskie sztuczki z pętlami !
-
@Ufka
> Znowu robisz diabelskie sztuczki z pętlami ! Uwierz mi, że mam już tego najserdeczniej dość i nawet nie mam ochoty żartować na ten temat. Czy zauważyłaś, żeby blog jakiegoś innego salonowicza wypie*ło w kosmos? A już zwłaszcza czerwonego? A ja to mam dwa razy w tygodniu. TEN sam błąd, zatem EWIDENTNIE KTOŚ NIE CHCE (a nie: nie umie) tego poprawić.
-
No to zwracam honor
Widocznie ktoś z adminów cię nie lubi.Nigdy mi się pętla "sama" nie zrobiła.Ale może ty jakoś przekombinowujesz ?
-
No to zwracam honor
Widocznie ktoś z adminów cię nie lubi.Nigdy mi się pętla "sama" nie zrobiła.Ale może ty jakoś przekombinowujesz ?
-
Noooooooooo
Teraz niech Admin się boi !!!! Przedarłam się na notkę,napisałam komentarz,wy...ło mi w kosmos i wylogowało ...obmyślam zemstę
-
Jak nazywamy koty i dlaczego?
Proponuje Ci Krzysztof, żebys po prawej stronie zrobił tabelkę imion naszych kotów.
Ostatnia moja kotka nazywała się Kondoliza. Bo miała śliczne czarne przy stópkach nóżki.
Niestety wyskoczyła nam z balkonu i zwiała. Była krotko, bo się do syna miesiąc wcześniej przybłąkała. Mamy teraz tylko kotke przedostatnią.
PS. Odczytałeś w którymś wątku podałem Ci receptę majstrowania prawą stroną.
Pogłaszcz kotki!
-
"EWIDENTNIE KTOŚ NIE CHCE (a nie: nie umie)"
> A ja to mam dwa razy w tygodniu. TEN sam błąd, zatem EWIDENTNIE KTOŚ NIE CHCE (a nie: nie umie) tego poprawić. No tutaj to - nazwijmy to: z zawodowej solidarności - się nie mogę zgodzić. Nie da się powyższego wniosku wyprowadzić z powyższych przesłanek. Gdybyś potrafił ten błąd wywoływać na żądanie, to zupełnie inna kwestia (choć nadal nie napisałbym "ewidentnie nie nie umie" - można bardzo różnych rzeczy nie umieć).
-
@laleczka
> jest piękniejszy niż Pana rudzielce:) Bo każdy kto jest najpiękniejszy, tak już mają.
-
@Belka
> szast prast i nie ma żadnego Kota nigdzie Zwykle jednak wiem, gdzie szukać :)
-
@krankbrader
Diabli dzień kota - minął. Koty ważne. I swoje miejsce mają :)
-
@Ufka
Do kogo buuuuuuuczałaś?
-
@Amstern
Wyczuwam brak szczerości tych życzeń dla kotów... ;)
-
@mefistofeles
A dopiero co czytałem, że Polakom gazety za frajer tylkow biznesklasie dają ;)
-
@Olleo
A do łóżka kota wpuścić to nie łaska?
-
@Ufka
> może ty jakoś przekombinowujesz ? Jasne, krzywo klikam "OK".
-
@Almanzor
Następna notka - idę dalej :)
-
@follow
> Gdybyś potrafił ten błąd wywoływać na żądanie O niczym innym nie marzę.
-
@KL
mefisto leciał LOTem - burżuj jeden... ;-)
-
@follow
Nie burżuj, tylko rozrzutnik, albo służbowo.
-
warmiaczka
JA mialam podpasc? Fanaberia ew. podpadla - Ufka kombinowala jak ja przerobic jeszcze lepiej! ( Fanaberia, sunieczka Shitzu, jest gleboko przekonana, ze jest ufkowa mamulk i takoz sie zachowuje).
Kaska
-
@Pyzol
Któraż to u Ciebie? Trochę po północy?
-
autor, partyzant
Od Stolu odejsc nalezalo.
Zadnych kombinacji z Ufkami - kto wie, ten wie, kto nie wie niech sie dowie na wlasna reke. Amen.
Kaska
-
Krzysiu
U mnie prawie druga w nocy, ale dla mnie to jak ca 10 wieczorem przestawilam sie jak zaczelam rpacowac w godzinach ( pisze po waszemu) 15..00-23.00.
Ide spac tak ca pomiezy 3 a 4 rano ( czesto - ok. 5tej), wstaje kiele poludnia.
A ty czego tak cienkim switkiem?
Kaska
-
@Pyzol
Powoli wybieram się do spania, ale jakoś mi baardzo powoli idzie.
-
Zresztą
Nikon zjadł, wybiegał się, a teraz leży na thinkpadzie i domaga się pieszczot. Zaraz wejdzie na klawiaturę desktopa, jeśli nie zacznę głaskać.
-
Dobrej noooocy i sza
do bialego spij dniaaaaaa
Ty dziecino oczka zmruz
Spij do wschodu (????) dusz
( zaskypuj, to ci zaspiewam ale wtedy bedziesz mial koszmary senne, spiewam jak Prezes!).
Kaska
-
Zrom mu gagarina
Za kark - i o sciane.
Kaska
-
@Pyzolku
To Ty, czy ktoś się włamał? Za kark?? O ścianę???? Kota????????
-
To ja - jasne, ze o sciane
Tyle, ze sciana metaforyczna. Ja kota biore za kark i spuszczam na podloge. Oczywiscie, za chwile cholera wraca - ale na to mam psikacz z woda.
Dzis mam juz tak, ze wystarczy "Psik!" powiedziec.
O do diabla, Ufka przyleciala. Wskakuje mi na kolana i lapkami za szyje obejmuje, lizac tym swoim ostrym jezorem po twarzy.
Kiciulek kochany, psiapulki, panienecka slicna.....
- Gagarin!
Dobranoc, ide ogladac co nagralam na dzis w telezyzorni.
Kaska
-
fyetnamcyk
Koty wselkich las skupuje. dobse prace.
fyetnamcyk. bal chinski Bong
...
moze to "lasistofskie" i podle, ale nie jadam w chinskich barach wietnamczykow, bo kiedys mialem wrazenie ze kurczak, podobnie jak golebie (ktore juz naleza do gatunkow zagrozonych) inaczej smakuja niz kurczak, nawet w KFC.
-
@Pyzol
I kontrola nosa nosem. Czy one sprawdzają, czy mamy ciepły nos?
-
@redwine
Słyszałem, ze gdy Wietnamczyk po powrocie z Polski opowiada rodzinie, jakie polskie słowa poznał, to woła "kulciak" na widok szczura.
-
A ja nie mam kota
za to trzy świnki morskie.
Kiedy jest Dzień Świnki Morskiej?
-
@gość
Może go Pan ustanowić dowolnie.
-
Noc kota
Zainspirowany Dniem Kota w Noc Kota wstawiłem historyjkę o tym skąd się biorą kotki.
-
Almanzorze,
Noc Kota, oczywiście, widać, że jesteś Prawdziwym Znawcą tematu :)
-
@Almanzor
Ależ czytałem już wcześniej :)
Piszę w lubczasopismach
-
15.02.2011 14:18
-
31.01.2011 15:27
-
22.01.2011 18:21
-
20.01.2011 23:46
Ostatnie notki
-
Kropka
13.10.2011 10:39 47 -
Goń się, Jankes
Mam chwilowo dość twojej polityki w s24. Nie ma dnia, żeby jakiś śmieć nie powiesił posta oblewającego mnie...
02.02.2011 17:08 205 -
Zdążyli
Być może był to pierwszy przejaw buntu wobec władzy, o jakim marzy opozycja. Miejscem buntu byłaby drukarnia rządowa....
01.02.2011 19:25 17
Moje ostatnie komentarze
-
@wzusiech Już rozumiem, z kim mam do czynienia. Przerost ambicji. Żegnam.
02.02.2011 16:47
-
@Ufka Wy, Kutz? Wy, Pilch? Czy też szerzej adresujesz to oburzenie? Bo jakoś nie...
01.02.2011 21:38
-
@wzusiech 1. Na pański komentarz odpowiedziałem - przeoczenie wytyka mi pan słusznie,...
01.02.2011 21:35
-
@hubert Tak, jak stanowi art. 1 ust. 3.
01.02.2011 21:33
-
@wzusiech 1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na przeoczony przeze mnie fragment art. 4....
01.02.2011 21:33
Aktywne dyskusje
-
Kropka
komentarze: 47ostatnio: ENTEFUHRER
-
Goń się, Jankes
komentarze: 205ostatnio: SOWINIEC
-
What the f*?
komentarze: 100ostatnio: ENTEFUHRER
-
Kwota - finał
komentarze: 29ostatnio: PIOTRUŚPAN
-
Zdążyli
komentarze: 17ostatnio: KRZYSZTOF LESKI
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||








