Nasze grudnie. Stan wojenny blogerów
-
Az nie do wiary
że nie mam tu leszka.sopota. Na pewno gdzieś kiedyś napisał...
-
Panie Krzysztofie,
bardzo dobry pomysł.
-
to ja dopiszę
pracowałem,ciężko,na zmiany,w energetyce,zakład otoczony przez różne wojskowe pojazdy,czołgi ,transportery,gaziki,strajk na oddziałach produkcyjnych,my pracujemy,produkujemy prąd i ogrzewamy 50 tys.miasto.I tylko dyskusja,rozbiją bramy czy nie?Przychodzi solidarnościowiec i namawia nas na spowodowanie awarii i zaprzestania grzania miasta/w nocy mrozy do 20 st/,gdybyśmy to zrobili,straty miliardowe,takie było myślenie i takie myślenie co niektórym zostało.Rozpieprzać co się tylko da.
-
ppor. Dub,
bo tak nas ukształtowała historia. To nie usprawiedliwienie (choć po części, może i tak), ale stwierdzenie faktu.
-
@ Krzysztof Leski
"...w stanie wojennym - naszych spojrzeń na wojnę polsko-jaruzelską." To była wojna wałęsowsko - jaruzaelska. Większość Polski/Polaków miała to gdzieś i jedynym marzeniem było "napełnienie brzuchów".
-
@autor
Dziękuję bardzo za zlinkowanie, pozdrawiam
-
Opór społeczny
(...) Doskonale pamiętam atmosferę tamtych dni, opór społeczny na Wybrzeżu był powszechny, obejmował nawet uczniów szkół podstawowych i średnich. Jako trzynastolatek wydałem wraz z przyjaciółmi pierwszą w życiu odezwę, powielaną przez kalkę na maszynie do pisania, zatytułowaną do „Ludzi dobrej woli” i rozwieszaną następnie, jeszcze w grudniu 1981 na ulicach Gdyni. Założyliśmy w szkole podziemną „Organizację Starej Polski”, jako dzieci gotowi byliśmy walczyć, chociażby poprzez przypinanie oporników do naszych fartuszków lub przepisując ręcznie ulotki lub różnego rodzaju piosenki, jakie do nas docierały, a jakie podtrzymywały wtedy na duchu. Na początku powszechną była wiara w: „byle do wiosny”, potem okazało się jednak, że potrwa to dłużej. W liceum zacząłem działalność w szeregach Federacji Młodzieży Walczącej, była to organizacja działająca głównie na terenie trójmiejskich szkół średnich. Wydawaliśmy coraz bardziej profesjonalne pisma szkolne i o szerszym zasięgu, organizowaliśmy ciche przerwy, koła samokształceniowe, w grudniu przychodziliśmy do szkoły ubrani na czarno. Coraz częściej i coraz bardziej profesjonalnie młodzież z FMW, NZS, WiP czy RSA dokonywała akcji ulotkowych, malowała hasła na murach, organizowała happeningi na ulicach miasta. Z czasem, to właśnie młodzież wzięła na siebie organizację demonstracji i stała się siłą napędową opozycji. To młode pokolenie, a nie „starzy, coraz bardziej wypaleni działacze”, zorganizowali strajki 1988. w stoczni, Uniwersytecie Gdańskim i protesty poparcia w szkołach. Było to wspólne dzieło niezależnej młodzieży regionu gdańskiego jako całości, a nie jakieś indywidualnej, jednej organizacji. 20 lat temu młodzi stoczniowcy, studenci i uczniowie, podjęli walkę z reżimem komunistycznym, jako spadkobiercy Kolumbów – nazywając siebie generacją 1988. Ich działania wymykały się wówczas nie tylko spod kontroli komunistycznych władz, ale i podziemnej „Solidarności”. I tego się pewnie jedni i drudzy wystraszyli. Przyspieszając proces przemian demokratycznych w Polsce, ale i łagodząc zarazem proces transformacji wobec nomenklatury i agentury sowieckiej. Całość w tekście pt. Refleksja o zbrodni stanu wojennego, patrz: http://mariuszroman.salon24.pl/106879,index.html
-
WKLEJAM DLA PORZĄDKU...
Dame Anito...
... Niniejszym zaświadczam, że autobusy i tramwaje po Warszawie tej upiornej niedzieli jeździły - tyle że znacznie rzadziej niż zazwyczaj w dni świąteczne.Zapewne pani Elzbieta, zatrwożona o Krzyśka, pędziła przez miasto jak wicher, nie zważając na to, czy coś jeździ czy nie.
Ja się strasznie wymarzłam na przystankach, albowiem cały dzień zajęło mi sprawdzanie listy obecności w domach moich przyjaciół i kolegów. Nie wszystkich, niestety, zastałam. I za każdym razem to był dramat.
Do dziś widzę oczyma duszy w ten bezsensownie słoneczny poranek siebie w gromadce ludzi na przystanku przy Świętokrzyskiej, kiedy jeszcze
apetyt WRONY i jego efekty nie były mi znane.Słońce świeciło, mróz tężał, a myśmy patrzyli, jak Świętokrzyską pełznie długa kolumna skotów. Włazy miały otwarte, a w każdym stał żołnierz o sinopurpurowej twarzy i łzawiących oczach.
Oni patrzyli przed siebie, my patrzyliśmy na nich.
I wszyscy płakali.
Oni z zimna. My z dławiącego gniewu i bezsilnej wściekłości.Ten gniew i ta wściekłość wraca mi czasem do dziś. Albo zatrzasnęłam to w sobie głęboko, ale niedokładnie?
Tego nie wiem.
-
Mariuszu A. Romanie
Było to wspólne dzieło niezależnej młodzieży regionu gdańskiego jako całości, a nie jakieś indywidualnej, jednej organizacji.
Czterech pancernych czy pies byli z regiopnu gdańskiego? Pytam, gdyż sam jestem z tego regionu.
Czytam ten fragment i oczom nie wierzę. Poświęcę temu przypadkowi specjalną notkę. Proszę wziąć mnie na celownik!
-
KL
Piszę w lubczasopismach
-
15.02.2011 14:18
-
31.01.2011 15:27
-
22.01.2011 18:21
-
20.01.2011 23:46
Ostatnie notki
-
Kropka
13.10.2011 10:39 47 -
Goń się, Jankes
Mam chwilowo dość twojej polityki w s24. Nie ma dnia, żeby jakiś śmieć nie powiesił posta oblewającego mnie...
02.02.2011 17:08 205 -
Zdążyli
Być może był to pierwszy przejaw buntu wobec władzy, o jakim marzy opozycja. Miejscem buntu byłaby drukarnia rządowa....
01.02.2011 19:25 17
Moje ostatnie komentarze
-
@wzusiech Już rozumiem, z kim mam do czynienia. Przerost ambicji. Żegnam.
02.02.2011 16:47
-
@Ufka Wy, Kutz? Wy, Pilch? Czy też szerzej adresujesz to oburzenie? Bo jakoś nie...
01.02.2011 21:38
-
@wzusiech 1. Na pański komentarz odpowiedziałem - przeoczenie wytyka mi pan słusznie,...
01.02.2011 21:35
-
@hubert Tak, jak stanowi art. 1 ust. 3.
01.02.2011 21:33
-
@wzusiech 1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na przeoczony przeze mnie fragment art. 4....
01.02.2011 21:33
Aktywne dyskusje
-
Kropka
komentarze: 47ostatnio: ENTEFUHRER
-
Goń się, Jankes
komentarze: 205ostatnio: SOWINIEC
-
What the f*?
komentarze: 100ostatnio: ENTEFUHRER
-
Kwota - finał
komentarze: 29ostatnio: PIOTRUŚPAN
-
Zdążyli
komentarze: 17ostatnio: KRZYSZTOF LESKI
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||








