Skoro w polskiej piłce można się spodziewać każdego, nawet najbardziej bzdurnego wyniku, trudno cokolwiek nazwać sensacją. Tyle tylko, że nie wiadomo, kto akurat wygra, kto danego dnia będzie miał trochę farta i nieco więcej ochoty do biegania.

Sébastien Loeb wygrał dziś Rajd Jordanii. Od siedmiu lat to norma w WRC, choć konkurenci też sporo potrafią, cytryna czasem Loeba zawiedzie, więc Francuz nie zawsze wygrywa. Jednak prawdziwą sensacją w WRC byłoby zwycięstwo w jakimś rajdzie kogoś, kto nie jedzie ani Citroenem, ani Fordem.

W tym sezonie to już absolutnie niemożliwe.