W Sejmie zeznaje Donald Tusk. W MSWiA - spotkanie rządu ze związkami o specemeryturach mundurowych. O pierwszym notek w s24 będzie dziś 80, o drugim - może dwie, albo i to nie. To pierwsze, owszem, służy wyjaśnianiu, czy w polskiej polityce istnieją jeszcze zasady. To drugie może uratować grube miliardy podatników.
Snujemy sie po Sztokholmie. Śledzić ni jednego, ni drugiego nie zamierzam. Dowiem się wieczorem. Ciekawią mnie proporcje. Szkoda, że nie dowiem się, jak oba wydarzenia potraktują główne programy informacyjne - czy to drugie w ogóle sie przebije? Czy ktoś zauważy, że choć rząd skapitulował już niemal zupełnie i chce objąć ogólnymi zasadami emerytalnymi tych, którzy rozpoczną służbę w... 2012 - związkowcy i na to się nie godzą? Czy na tym spotkaniu po stronie rządowej znajdzie się choćby taki płk Birger Eriksen?









Nie może być tak, że policjant musi drżeć przed szwagrem burmistrza,koleżanką posła czy samym posłem.
U nas musi się liczyć z lokalnym kacyniątkiem.
A jak już coś wykryje i odda prokuraturze, to sąd wypuści - nawet obcinaczy palców.
I potem taki gangster dobrze, jak tylko śmieje się gliniarzowi w nos, gorzej jak mu naśle egzekutorów na rodzinę.
Struktury policji powinny być głęboko przeorane.
W biurze powinni siedziec najlepsi z najlepszych - właśnie ci starzy, którzy nie poszli na wczesną emeryturę.
Oczywiście siedzieć przy sprawach a nie przy wypełnaniu stosów papierów.
Gdyby naprawdę to NAJPIERW zmienić, a potem te emerytury, myślę, że mundurowi by na to poszli